9/23/2019

DAY-OUT IN PARIS



Po całonocnym przejeździe z Hiszpanii, mieliśmy przystanek w Paryżu. Po nocy w autokarze zwiedzanie w szybkim tempie wcale nie było łatwe. Przeglądając zdjęcia udało mi się dokładnie otworzyć całą naszą paryską trasę. Dzięki temu post ten będzie miał charakter mini przewodnika. Zanim jeszcze przejdziemy do zwiedzania, wspomnę o zmiennej pogodzie panującej w Paryżu – podczas jednego dnia wiał porywisty wiatr (można było spotkać osoby ubrane w zimowe puchówki w czerwcu), później była ulewa, a następnie świeciło piękne słoneczko.

W I E Ż A    E I F F L A


Miejscem, od którego zaczynamy zwiedzanie jest słynna Wieża Eiffla – uwielbiana przez turystów, znienawidzona przez miejscowych. Pojawiła się również anegdota: Pewien Paryżanin zapytany, dlaczego popija kawę siedząc na szycie wieży Eiffla, której tak bardzo nienawidzi, odpowiedział, że to jedyne miejsce, z którego tej wieży nie widać. Nie zmienia to faktu, że tamtejsze widoki m.in. na Pola Marsowe (Champ de Mars) są niesamowite. Wjazd na szczyt wieży to kosz około 15-20 euro. Można sobie jednak na niego pozwolić mając bardzo dużo czasu, bo ogromne jego ilości tracimy stojąc w gigantycznych kolejach. 



P L A C    T R O C A D E R O 
 
Na wieże Eiffla najlepszy widok mamy stojąc na placu Trocadero (Jardins du Trocadero) na schodach można też zrobić sobie zdjęcia z wieżą w całej swojej okazałości.


Dalej kierujemy się w stronę Placu Charlesa de Gaulle’a przez Avenue Kleber. Tam znajduje się kilka typowy paryskich restauracji, na które warto zwrócić uwagę. Niestety, ja podczas swojego pobytu nie miałam czasu na posmakowanie żadnych francuskich przysmaków ze względu na napięty grafik.


Ł U K    T R Y U M F A L N Y


Na Placu Charlesa de Gaulle’a możemy oglądać Łuk Tryumfalny. Podczas naszego niedzielnego pobytu całe miejsce była niesamowicie dobrze strzeżone. Pod sam łuk możemy podejść podziemnym przejściem. Na jego ścianach można dopatrywać się polskich nazwisk (zapisanych w specyficzny sposób). Można również wejść na sam łuk, skąd podobno jest idealny widok na wieże Eiffla. W uliczkach przyległych do placu możemy również poszukiwać klimatycznych miejsc do zdjęć. 


P O L A     E L I Z E J S K I E

Jedną z ulic odchodzących od placu są Pola Elizejskie (Avenue des Champs Elysees). Znajdziemy tam m.in. pierwszy butki Louis Vuitton czy przecudny sklep z perfumami Guerlain. Osobiście mogłabym tam spacerować długimi godzinami, zaglądają do niektórych miejsc, ale niestety nie było wystarczająco czasu. Dodatkowo ze względu na ostatnie wydarzenia podczas weekendów na Polach Elizejskich nie kursuje metro. 


W celu przetransportowania się metrem udajemy się na stację Saint-Philippe du-Roule, gdzie wsiadamy do linii numer 9 i dojeżdżamy do Chaussee d’Antin La Fayette, tam z kolei przesiadamy się do linii nr 7 i kierujemy się do Pont Neuf. W tamtych okolicach możemy udać się na Place Dauphine.


N O T R E    D A M E

Blisko wcześniej wspomnianego placu znajduje się Norte-Dame. Katedra stoi i z frontu ma się całkiem dobrze. Pani przewodnik podzieliła się wtedy z nami swoimi ostatnimi doświadczeniami, że ludzie bywają zdumieni na widok Notre-Dame, bo byli przekonani, że spłonęła cała. Spokojnie, jest co obejrzeć. Nie można tylko podchodzić blisko, ani oglądać płaskorzeźb znajdujących się po zewnętrznej stronie.

 

Dalej kierujemy się na kolejne metro na stację Odeon. Po drodze znajdziemy jeszcze Kościół, w którym przebywała polska emigracja np. spotykali się tam kiedyś Mickiewicz ze Słowackim. Z Odeon przemieszczamy się nr 4 w stronę Barbes-Rochechouart (jeśli tam wysiądziemy to mamy bliżej do bazyliki Sacre-Coeur na Montmarte). Możemy też zmienić linię na nr 2 i jechać do Blanche – wysiadamy wtedy blisko Moulin Rouge, które samo zachęca żeby wejść do środka. 

 M O U L I N    R O U G E 


Tak się kończy nasza wycieczka. Łatwo teraz dojść do wniosku, że jeden dzień na Paryż to zdecydowanie za mało. Grafik bardzo napięty, czasu wolnego prawie wcale, a i tak nie udało się zobaczyć wszystkich charakterystycznych miejsc. Zabrakło m.in. Louvre (strasznie nie podoba mi się polski zapis Luwr, nie wiem czemu). Są oczywiście też plusy: w mieście można było się zakochać podczas tego czasu oraz podobnie do mnie postanowić, że wybiorę się ponownie do Paryża, bo czuję ogromny niedosyt. 

Jak podoba Wam się Paryż? Odwiedziliście go kiedyś, albo może wybieracie się w bliskiej przyszłości?

Love,
 Veronica









11 komentarzy:

  1. Piękne wspomnienia z wycieczki ta wieża Eiffla robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam kiedyś na takiej kolonii objazdowej Francja-Hiszpania-Szwajcaria.
    Też mieliśmy niezłe tempo zwiedzania. Chętnie ponownie odwiedziłabym Paryż :)

    Zapraszam do mnie :-)
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  3. Paryż zawsze chciałam zobaczyć, jednak po tych zamieszkach odpuscilam.
    Cóż mam nadzieję że się to poprawi ,bo patrząc na te zdjęcia, czuje że muszę to wszystko na żywo zobaczyć ❤
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam w tamtym roku, Paryż ma swoj ten urok. Nocą bardzo mi się podobała wieża Eiffla

    OdpowiedzUsuń
  5. Paryż odwiedziłam ze znajomymi kilka lat temu. Odświeżyłaś mi trochę wspomnienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie byłam w Paryżu ale zdjęcia są przepiękne! Muszę tam się kiedyś wybrać:)

    http://redamancyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia nam pokazałaś :) Paryż leży jeszcze w moich marzeniach <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ahhh zazdroszczę wycieczki do Paryża, choćby jednodniowej; zawsze to coś! <3
    Przepiękne, inspiracyjne zdjęcia.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja byłam dwa razy w Paryżu, ale chciałabym tam jeszcze wrócić! Piękne fotki zrobiłaś!
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym odwiedzić Paryż w przyszłym roku, najlepiej na kilka dni wiosną. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie byłam na wycieczce objazdowej, ale zarówno Hiszpanię jak i Francję chciałabym odwiedzić :)

    OdpowiedzUsuń